W "meczu kaszubskim" Arka Gdynia zremisowała bezbramkowo z Widzewem Łódź. Arcyważne starcie w kontekście układu dolnej części tabeli nie przyniosło ani jednej bramki. Jako że zwycięskiego składu się nie zmienia, Dawid Szwarga, trener Arki, postawił dzisiaj na identyczne zestawienie względem tego, które wybiegło w podstawie na wyjazdowy mecz w Płocku.

Premierowe uderzenie w spotkaniu nastąpiło w 6. minucie. Sebastian Kerk, pomocnik Arki Gdynia, otrzymawszy podanie od Kamila Jakubczyka, przerzucił futbolówkę nad poprzeczką. Wkrótce Widzew otrzymał rzut wolny. Do wykonania stałego fragmentu podszedł wówczas Emil Kornvig, który nie skorzystał z bliskiej odległości. Duńczyk trafił w mur utworzony przez Arkowców. Po jednym z wyrzutów z autu Oskara Kubiaka, do lecącej piłki dopadł Michał Marcjanik. Strzał głową autorstwa "Marcjana" niespecjalnie jednak zaskoczył bramkarza Widzewa, Bartłomieja Drągowskiego. Golkiper rywali musiał się już mieć bardziej na baczności, gdy w narożniku boiska stanął Sebastian Kerk. Zawodnik żółto-niebieskich zaprezentował widzom centrostrzał. Ten mały włos nie wpadł do siatki. Za chwilę Dawid Kocyła, który przedłużył ostatnio umowę z Arką, zdecydował się na uderzenie z dystansu, lecz utracie gola zapobiegli wtedy defensorzy z Łodzi. Do "Kociego" zagrywał "Kerki". Identycznego adresata i odbiorcę przyuważono lekko wcześniej. Kerk kapitalnie zagrał do Kocyły, a Dawid, widząc przed sobą jedynie golkipera, minimalnie pomylił się w swoich obliczeniach, trafiając niecelnie. Zapachniało wówczas otwarciem wyniku. "Czerwoni" przebudzili się w końcówce pierwszej odsłony. W ciągu krótkiego odstępu czasowego oddali dwa szybkie strzały na terenie pola karnego Arki. Obie próby nie doszły do skutku.
Na początku drugiej odsłony kibice obejrzeli nieczyste kopnięcia Kornviga i Jakubczyka. Arka, niepocieszona stanem spotkania, zacentrowała w pewnym momencie piłkę z bocznej strefy. I w tej akcji swoją czujnością wykazał Drągowski. Piłkarze Arki, a konkretnie Kubiak i Marcjanik, swymi blokami zdołali też powstrzymać zapędy oponentów, których strzały nie poszybowały finalnie w zamierzonym kierunku. Kwadrans później Damian Sylwestrzak, główny arbiter pojedynku, wskazując na wapno, podyktował jedenastkę dla Widzewa. Marcel Krajewski, piłkarz RTS-u, upadł po interwencji Oskara Kubiaka. Rozjemca z Wrocławia po sprawdzeniu nieoczywistego i tylko potencjalnego naruszenia na monitorze ostatecznie anulował swoją pierwotną decyzję. Odetchnęliśmy z ulgą. Na finiszu rywalizacji wykazał się Damian Węglarz. 30-latek przytomnie obronił mocne uderzenie Sebastiana Bergiera. Szansa na zdobycie bramki przytrafiła się również Oskarowi Kubiakowi. Młody gracz Arki, zostawiając w tyle zawodnika drużyny przeciwnej, zwieńczył tę udaną indywidualną akcję strzałem. Niestety, szczelna obrona Widzewa nie pozwoliła na nic więcej. Jeszcze przy dobitce chybił "Jakubu". W ostatnich minutach starcia Patryk Szysz uruchomił na skrzydle Nazarija Rusyna, którego dośrodkowanie przeszło bez głośniejszego echa. Końcową wrzutkę Kerka z wolnego rozczytał Drągowski. Doświadczony bramkarz bezproblemowo złapał futbolówkę.
A więc podział. Arka Gdynia przy Olimpijskiej zremisowała bezbramkowo z Widzewem Łódź. To drugi z rzędu remis Arki w jej domowej potyczce. Gdynianie dopisali na swe konto kolejny punkt. Ten umożliwił im powrót na 15. lokatę w tabeli. Jak się nie ma tego, co się lubi, to się lubi, co się ma. Michał Marcjanik rozegrał dzisiaj 327. spotkanie w barwach Arki. 31-letni stoper pod względem rozegranych meczów wyprzedził właśnie Ś.P. Stanisława Gadeckiego, wskakując na 3. miejsce w klasyfikacji. Taka informacja w ramach ciekawostki. Z kolei Damian Węglarz zapisał 6. czyste konto w bieżącej kampanii. 22 marca, zatem w następną niedzielę, Arka stoczy kolejny ligowy bój o punkty. Arkowcy zagrają w Kielcach przeciwko Koronie.
Dziękujemy wszystkim za dzisiejszą obecność na stadionie! Niemal 12 tysięcy fanów gdyńskiej Arki wsparło ją dzisiaj na tym niezwykle ważnym widowisku. Czwarty "mecz kaszubski", w tym pierwszy na szczeblu ekstraklasowym, organizacyjnie i kibicowsko na plus. Dzień Jedności Kaszubów - święto na zawsze wpisane w DNA klubu. Bo Kaszëbë znaczi Arka!
ARKA GDYNIA: Węglarz - Szota, Marcjanik, Gojny - Kocyła, Sidibe (62' Nguiamba), Jakubczyk, Kubiak - Szysz, Kerk - Gutkovskis (75' Rusyn)
Widzew Łódź: Drągowski - Żyro, Wiśniewski, Kapuadi - Krajewski, Lerager, Shehu, Cheng (81' Kozlovsky), Kornvig, Alvarez (81' Fornalczyk) - Bergier
Liczba widzów: 11 934