Dariusz Banasik odchodzi z Arki. Niespełna 53-letni szkoleniowiec nie otrzyma szansy prowadzenia zespołu w I lidze i sobotnim meczem z Rakowem Częstochowa pożegna się z klubem.

Banasik objął Arkę po 26. kolejce, kiedy porażka 0:3 z Koroną w Kielcach doprowadziła do odejścia z Gdyni Dawida Szwargi. W debiucie w roli trenera żółto-niebieskich były szkoleniowiec Radomiaka czy GKS-u Tychy wygrał 3:1 z Zagłębiem Lubin. Potem było jednak już tylko gorzej - w następnych 6 meczach Banasik zaliczył po 3 remisy i porażki, ani razu nie będąc w stanie sięgnąć z drużyną po pełną pulę. To wszystko, w połączeniu z mizernym dorobkiem punktowym za kadencji Szwargi, doprowadziło do spadku gdynian z Ekstraklasy. Włodarze Arki zadecydowali, że misję powrotu do elity powierzą nowemu trenerowi. Obecny szkoleniowiec po raz ostatni na ławce żółto-niebieskich zasiądzie więc w sobotniej rywalizacji z Rakowem Częstochowa na wyjeździe. Wraz z Banasikiem z Gdyni odejdzie dotychczasowy sztab szkoleniowy, sprowadzany do Trójmiasta jeszcze przez Szwargę. Działacze Arki prowadzą obecnie rozmowy z Dawidem Szulczkiem, który w tym momencie jest asystentem trenera w Rakowie - to właśnie urodzony w Świętochłowicach 36-latek ma być faworytem do poprowadzenia żółto-niebieskich w I lidze.

Trenerowi Banasikowi dziękujemy za odwagę w podjęciu się desperackiej misji walki o utrzymanie z Arką i życzymy powodzenia w dalszej karierze.